Ostre gierki w czasie sex telefonu z klientem

Westchnęłam, a może i nawet jęknęłam mimo woli, gdyż kuzynka nachyliła się do erotomana i spytała zaniepokojona, czy niedobrze się czuję, taka byłam bladł i osowiała. Niespodziane pytanie przydało mi się jako pretekst; bez chwili wahania odpowiedziałam, iż dokucza mi migrena, i  trudno było mi odbierać telefony.

Sex telefon znowu dzwoni!

W głowie mi wirowało, krew tętniła w skroniach kiedy znów zadzwonił sex telefon. Ku zdumieniu pokojówki, układającej moje rzeczy w walizce, wybuchałam od czasu do czasu głośnym śmiechem. Czułam, iż moje zmysły niezupełnie są w porządku. I gdy zgłosił się z dołu posługacz po walizki, wlepiłam w niego oczy na pół przytomna. Trudno było mi myśleć o sprawach prozaicznych w momencie tak wielkiej decyzji.
Dochodziła siódma, w najlepszym razie miałam zaledwie dwadzieścia minut do odejścia pociągu. Ale — pocieszałam się — teraz nie chodzi już o to, aby się pożegnać, skoro zdecydowałam się być z nim razem w podróży tak długo, jak zechce. Posługacz wyniósł walizki, pobiegłam do kasy hotelowej uregulować rachunek. W chwili gdy kasjer wydawał mi resztę, ktoś łagodnie położył dłoń na moim ramieniu. Drgnęłam. Była to kuzynka, która przybiegła zaniepokojona moją rzekomą niedyspozycją.
Pociemniało mi w oczach. Nie miałam czasu do stracenia, każda sekunda pociągała za sobą nieuchronne spóźnienie, ale uprzejmość i takt nakazywały porozmawiać z klientem który potrzebuje seks telefonu choćby kilka chwil.
„Musisz położyć się — przekonywała niego. — Masz z pewnością gorączkę.”
Może nie była tak daleka od prawdy, gdyż skronie pulsowały mi bez przerwy, a oczy przesłaniała chwilami błękitna mgła jak przed omdleniem. Starałam się zachować pozory wdzięczności, choć w głębi duszy modliłam się, aby sobie najprędzej poszła. Ale niepożądana opiekunka ani myślała odejść, co więcej, zaofiarowała się, iż sama natrze mi skronie wodą kolońską. a ja, licząc w duchu minuty, rozpaczliwie szukałam jakiegokolwiek pretekstu, żeby uciec od niej i kobiecie lubiącej sex telefon  pomocy. Lecz im bardziej stawałam się niespokojna, tym bardziej wydawało się że  sex telefon z portalu http://sextelefon.co.pl/ trzeba będzie odebrać.. Gwałtem prawie chciała niego zaprowadzić do pokoju i położyć do łóżka, a ja się broniłam, jak mogłam.
Wtem — w trakcie rozmowy z nią — spojrzałam na wiszący w hallu zegar. Było dwadzieścia pięć po siódmej, a o siódmej trzydzieści pięć odchodził pociąg. I wówczas obcesowo, z brutalną obojętnością człowieka, któremu już i tak wszystko jedno, przerwałam kuzynce:
„Do widzenia, muszę wyjść.”